-
Partnerzy w sieci
-
Reklama
-
blog michała na wordpresie biura do wynajęcia warszawa monitoring wrocław domy na wąską działkę Regały półkowe Sprzedaż okien przez internet oraz w siedzibie firmy okna Szczecin wynajmę mieszkanie artykuły reklamowe warszawa
-
Archiwum
Blaszki
“Motyla noga! Ty się marnujesz!” powiedziała Zdzicha do Geni, czytając pamiętnik przyjaciółki. Barwnie spisana krótkotrwała, aczkolwiek intensywna przygoda z Marianem wręcz pobudzała do wyjścia na miasto. Ale przecież aby wyjść, trzeba było mieć kasę. Głupi lakier do paznokci kupiony na aukcji internetowej kosztuje przynajmniej z dyszkę. Sam lakier to może nie – ale za przesyłkę Poczta Polska pobiera kilka złotych. Zresztą co tu gadać o aukcjach, skoro dziewczynom operator Internet odciął. Znajomość z Mietkiem tak się fantastycznie zapowiadała, a teraz – masz ci los: komunikatory przepadły. Genia nawet do niego dzwoniła, ale teraz na karcie nie ma już ani grosza. Siedzą więc sobie wieczorami i czekają, aż Mietek sam zadzwoni. Napisał, że jest wysokim blondynem, często jeździ za granicę, ma swoją firmę i piękny dom za miastem.
Taki z basenem. A najlepsze jest to, że jeździ czarnym BMW. No to Zdzicha też mu napisała, że świetnie tańczy, ma wymiary jak modelka, ciuchy kupuje tylko oryginalne i że studiuje filologię. Co to jest ta filologia, to one nie bardzo wiedzą, ale na szczęście Mietek o to nie zapytał.