-
Partnerzy w sieci
-
Reklama
-
Archiwum
Problem lingwistyczny
Mam dylemat natury lingwistycznej. Na początku wyjaśnię tylko, że jestem po prostu zwykłą kobietą, która spotykając się z mężczyzną zastanawia się, jak wyglądać by mogły nasze dzieci, wesele i wspólny dom. To typowe, chyba nie ma się czego wstydzić, byle tylko nie informować o tym faceta. Ale wracając do dylematu. Otóż ja jestem Polką (mam nadzieję, że Was nie zaskoczyłam), a mój obiekt zainteresowania jest Hiszpanem. Porozumiewamy się w języku angielskim.
On zna jeszcze francuski i włoski, aczkolwiek ja niewiele pamiętam z lekcji języka francuskiego. W szkole podstawowej uczyłam się także języka rosyjskiego, aczkolwiek on go nie zna, co raczej dziwne nie jest. I tak się teraz zastanawiam, w jakim języku mówiłyby nasze dzieci, gdybyśmy je mieli. Musiałyby mówić w trzech językach, nie byłoby innego wyjścia. Po angielsku, by dogadać się z rodzicami, po polsku, by porozumieć się z moją rodziną, a po hiszpańsku, by z jego. Przy okazji ja może nauczyłabym się hiszpańskiego, a on mojego ojczystego języka.