-
Partnerzy w sieci
-
Reklama
-
Archiwum
Wpadka
Dziwny to był dzień dla Jadwigi. Ogólnie nastrój miała dobry szczególnie, że spędziła tak miło poprzedni wieczór. Wraz ze swoją przyjaciółką Janiną, przy francuskim winie i przepysznych ciasteczkach wspominały dawne czasy, śpiewały, śmiały się, rozmawiały o mężczyznach i czyniły plany na przyszłość. A ten dzień był już nieco inny. Na pewno u podstaw tego stanu rzeczy leżał ból gaszony kolejnymi tabletkami powodującymi lekką ospałość, otępienie i wahania nastroju. Ale chyba kropką nad „i” było to, co wydarzyło się w firmie. Musiała sama przed sobą uczciwie przyznać, że nie ma nic na swoje usprawiedliwienie. Zignorowała jednego maila z zarządu, nie potraktowała sprawy jako priorytetowej i tym samym naraziła firmę na poważne straty finansowe.