Palmowy pokój

Blaszki

“Motyla noga! Ty się marnujesz!” powiedziała Zdzicha do Geni, czytając pamiętnik przyjaciółki. Barwnie spisana krótkotrwała, aczkolwiek intensywna przygoda z Marianem wręcz pobudzała do wyjścia na miasto. Ale przecież aby wyjść, trzeba było mieć kasę. Głupi lakier do paznokci kupiony na aukcji internetowej kosztuje przynajmniej z dyszkę. Sam lakier to może nie – ale za przesyłkę Poczta Polska pobiera kilka złotych. Zresztą co tu gadać o aukcjach, skoro dziewczynom operator Internet odciął. Znajomość z Mietkiem tak się fantastycznie zapowiadała, a teraz – masz ci los: komunikatory przepadły. Genia nawet do niego dzwoniła, ale teraz na karcie nie ma już ani grosza. Siedzą więc sobie wieczorami i czekają, aż Mietek sam zadzwoni. Napisał, że jest wysokim blondynem, często jeździ za granicę, ma swoją firmę i piękny dom za miastem.

© 2008-2010 Palmroom.net. Wszystkie prawa zastrzeżone. Grafika: MB Web Design. System: Wordpress.