-
Partnerzy w sieci
-
Reklama
-
Archiwum
Wiercenie w betonie
Od rana dzisiaj słyszę, jak chłopaki na hali produkcyjnej wiercą wiertarką dziury w betonie, a konkretnie w dolnej części kręgu. Dziurka przy dziurce, na zadane ściśle odległości. A wszystko po to, by w tychże dziurkach umieścić wcześniej przygotowane zbrojenie. Następnie wszystko zostanie zalane betonem na odpowiednią wysokość, wygładzone i w ten sposób chłopaki otrzymają dennicę. Niby proste, mało skomplikowane, a jednak.
Wymaga dużo czasu i pracy fizycznej. A co jest najmniej komfortowe, to jak dla mnie ten etap, gdy muszą wejść do nie tak przecież szerokiego elementu i wykonać wyżej opisane czynności. Trening czyni mistrza - tak mówi znane powiedzonko i taka jest prawda. Aczkolwiek przyznać trzeba, że praca ta wymaga zwinności i siły fizycznej.
Nikt nie wymaga od betoniarzy zegarmistrzowskiej precyzji, aczkolwiek dozwolonych dokumentami odniesienia odchyłek przekraczać nie należy. Szczególnie, że elementy muszą do siebie pasować, co ma zagwarantować szczelność zestawów z nich powstających.